„Tfurczość radosna”

Posted on Listopad 11, 2007. Filed under: Życie | Tagi: , , |

„O umieraniu”

Upajam się widokiem młodego księżyca
Ledwo żarzącym się niebem, które lada chwila zgaśnie…
Umierającą naturą, która na nowo odradza się każdego dnia..
Żyję milknącym miastem
Ludźmi gaszącymi światła w swoich oknach.
Raduję się Ciszą i Spokojem,
Delektuję się gwiazdami, które jak skóra pokrywają niebo…
Staram się zapomnieć o najbliższej przyszłości
O Przeznaczeniu, które nadejdzie wkrótce…

„***”

Ksiezyc bez bladosci
noce bez gwiazd i ciemności
Życie bez powietrza…
Kolejny dzień bez miłości…

Reklamy

Make a Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Komentarze 4 to “„Tfurczość radosna””

RSS Feed for Ventrue’s world Comments RSS Feed

Sam? Boli?

Pierwszy ma już rok, miesiąc i 15 dni.
Drugi – rok, miesiąc i dzień… Godzin mi się liczyć nie chce… A czy boli? Boli. Cholernie, a humor mam coraz gorszy :/

„Pierwszy ma już rok, miesiąc i 15 dni.
Drugi – rok, miesiąc i dzień”

Ale co ??

Wiersz. Są już takie stare…


Where's The Comment Form?

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d blogerów lubi to: